o mnie

bałagan

robią dobrze

layout


26.07.2018 // 19:00
mówię, że to już prawie 4 lat a ja czuję się bardzo staro. tak jakbym widziała wszystko i przeżywała wszystkich po kolei. kolejne osoby odpadają a ja nadal trwam. 

pod mikroskopem obserwuję jak rozwija się życie i jestem naprawdę blisko, aby się załamać. spadam w dół i już widzę kamienie o które się roztrzaskam, ale przypominam sobie, że mam na plecach spadochron i w ostatnim momencie pociągam za zawleczkę. 

od kilku dni nie mogę spać, koty są niespokojne i ciągle zwracają mi na siebie uwagę. zasypiam, budzę się, przewracam, czuję, że coś nie gra. w nocy najpierw śni mi się mój tata i mówi, że wszystko u niego super, a ja zadaję mu masę pytań. budzę się. później śni mi się sen zły, wszystko jest w ciemni, czerni a my się całujemy i to bardzo boli.

budzę się nieprzytomna i zupełnie niechętna do zmierzenia się z rzeczywistością. pytam tego ze snu czy ma dla mnie wynik projektu, a on mówi, że to jego ostatni dzień i odchodzi. wiem, że nie tylko fizycznie z pracy, ale też metafizycznie ode mnie. to już jest naprawdę koniec. gdybym stała to bym upadła. czuję złość, że go zwolnili i naprawdę mam ochotę ich pobić, ale on ma mi jeszcze coś do powiedzenia. poznał kogoś. kurtyna. do widzenia.


ilość zrobionych lodów - 0